poniedziałek, 17 września 2007

日本 Nihon

W ostatnim poście obiecałem, że wytłumaczę skąd się wziął znaczek kanji dla Japonii - 日本 (nihon).
Może najpierw wytłumaczę co to kanji :) Kanji to znaki chińskie używane do zapisu języka japońskiego. To wystarczy, jak chcecie więcej, to zapraszam do wikipedii :)
W znaczku tym rozróżniamy dwie części mianowicie: 日 (ni) oznacza słońce (ma też inne znaczenia, jak np dzień, ale to nas teraz nie interesuje), oraz 本 (hon), który oznacza coś ważnego (także książkę i inne, ale to nas teraz nie interesuje;) ).
Wracamy do tłumaczenia znaczenia nihon. Jak widzicie na załączonym niżej rysunku dla naszego ludzika stojącego w Chinach, Japonia jest na wschodzie.


Jak wszyscy dobrze wiemy (albo przynajmniej powinniśmy wiedzieć), słońce zaczyna swój dzień na wschodzie, a kończy na zachodzie. Także Chińczyk patrzący na Japonię widzi wschód słońca, czyli mamy nasze ni (słońce) oraz hon (coś ważnego), no bo wschód słońca jest bardzo ważny. Może to całe brzmi delikatnie abstrakcyjnie, ale jeżeli uda się człowiekowi przestawić na taki styl myślenia, to wydaje mi się, że nauka szlaczków powinna iść takiej osobie szybciej. Dlaczego ? Każdy, no może prawie każdy znaczek kanji ma "podobieństwo" do swojego znaczenia. weźmy np hon - 本, jako książkę. Dawniej Japończycy pisali na czymś w rodzaju drewnianych desek (od góry do dołu, od prawej do lewej). Te deski były połączone ze sobą sznurkami i po przeczytaniu zwijane w rulonik, co koniec końców dawało nam książkę. Ok, teraz co ma znaczek 本 wspólnego z deskami zwijanymi w rulonik :) Ano bardzo dużo, ponieważ 木 (ki lub moku) oznacza drewno/drzewo (przypatrzcie się dobrze z dołu macie pień, z góry koronę drzewa). To mamy wytłumaczoną część kanji. Teraz jak porównacie sobie ki z hon, to różnią się one jedną poziomą kreską. Teraz wyobraźcie sobie rulonik z cienkich desek, który jest przewiązany przez środek wstążką, aby się nie rozwinął :) Ta kreska przedstawia właśnie tą wstążkę :) Proste, no nie :)

P.S.
Jeżeli ktoś nie może odczytać japońskich znaczków, których użyłem w tym tekście, to zapraszam do przeczytania tej strony, na której jest opis jak ustawić sobie system operacyjny (windows, linux itp), żeby można było je odczytać.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

ty leszczuchu... co to ci sie zachcialo azje podbijac :)))
Gratuluje... slyszlem o tym, ze jedziesz od senority Lukomskiej. Powodzenia tam i nie daj sie!

damian

doc pisze...

hohoho :) popatrz kto tu się pokazał :) jak miło :)no widzisz, taki jeden leszczuch, Damian, może go znasz ;) podbijał Amerykę, to ja stwierdziłem, że może spróbuję z azją i fajnie jest ;D leszczuchy rządzą ;D

Anonimowy pisze...

:)) cieszę się, że tak wspaniale Ci się tam .... na obczyźnie ;) układa ! pozdrowionka z Cieszyna, diana